To prędzej czy później się zdarzy…

W przypadku przeżycia zbyt silnych emocji podczas oglądania poniższych zdjęć radzę zasięgnąć porady lekarza bądź specjalisty. Wiedz, że ta krótkotrwała pomoc na nic się zda, kiedy dojdzie do najgorszego. Nikt nie wie czy jakikolwiek lekarz przeżyje. Dlatego radzę oswajać się z takimi widokami a nie od nich uciekać… lada moment a będą na porządku dziennym. To po prostu wisi nad nami wszystkimi w powietrzu. Apokalipsa zombie jest nieunikniona! Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie!





Takiego wystroju mieszkania nie powstydziłby się nawet taki specjalista od krwi jak Dexter.

Zombie meble odrzucają i odrażają. Chwytając za krzesło czujesz lepką, ociekającą i ciepłą krew pod palcami. Siadając na sofie czujesz zapach ludzkiego mięsa w połączeniu z czerwoną posoką… Gdzie nie spojrzysz widoczne są tylko ślady walki z żywymi trupami.


Są niemalże wszędzie. Nie krzyczą. Nie piszczą. Słyszalny jest tylko ich przerażający jęk. Przychodzą do Ciebie, po Ciebie, a dokładnie po Twój mózg. Dla wszystkich zombie jest on bowiem największym przysmakiem!




Na nic zda Ci się wieszanie tabliczek na drzwiach zakazującym im wstępu. Wyjdą z budynków, zza samochodów, z ogrodów, z tego co pozostanie ze zniszczonych sklepów. Ich poszarpane sylwetki pojawią się niczym miliardy powolnych, śpiących pod kamieniem robaków, który nagle został przesunięty. Widoczni będą nawet z bardzo daleka w liczbie, którą nawet ciężko sobie wyobrazić.



Jakże dobrym miejscem do wypadku jest łazienka, tak często w niej o niego nietrudno… Jednak rola przypadku nie odegra tu żadnej, nawet najmniejszej roli. Wszystko za sprawą martwych istot, o bladych rozkładających się twarzach. Sama w tym roku byłam świadkiem tego jak wyglądają i co potrafią zrobić. A była to ich tylko nieliczna część. Najgorsze dopiero przed nami. Pierwsze tegoroczne ataki zarejestrowano w Miami. Kto wie czy Polska nie będzie kolejna?



Zawsze możesz spróbować rozgnieść zombiaki już od progu…

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21

One thought on “To prędzej czy później się zdarzy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s